Praca sezonowa


Kliknij na miniaturkę aby powiększyć zdjęcie.

Praca sezonowa

Informacje przedstawiające pracę sezonową w Niemczech.

Każdy Polak, który ukończył 18 rok życia, może przez cztery miesiące w roku (również u kilku pracodawców, ale łącznie nie więcej niż cztery miesiące) pracować w Niemczech jako pracownik sezonowy. Dozwolone jest to tylko w niektórych sektorach niemieckiej gospodarki, takich jak: rolnictwo wraz z sadownictwem, ogrodnictwem i leśnictwem, gastronomia i hotelarstwo oraz obróbka drewna (przede wszystkim tartaki) i przemysł przetwórczy owoców i warzyw. Stosunek pracy nawiązywany jest na podstawie niemieckiego prawa pracy, w wymiar pracy nie może być niższy niż 30 godzin dla sześciodniowego tygodnia pracy. Są to przede wszystkim prace fizyczne. Niemcy cenią sobie polskich pracowników, czego dowodem jest aż 300 tysięcy Polaków co roku wyjeżdżających do RFN. Co roku, do prac sezonowych wyjeżdża prawie milion obcokrajowców.

Wszelkie formalności związane z takim sposobem pracy są załatwiane za pośrednictwem Powiatowych Urzędów Pracy, bowiem liczba pracodawców jest limitowana potrzebami niemieckiego rynku pracy. Tam najłatwiej szukać ofert, a przy okazji mamy niemal pewność, że trafimy do sprawdzonego i uczciwego pracodawcy. Pierwszeństwo w podjęciu pracy (dla ofert nie skierowanych bezpośrednio imiennie) mają bezrobotni spełniający wymagania niemieckich pracodawców.

Niemal całe rolnictwo, jeśli chodzi o prace sezonowe, jest opanowane właśnie przez Polaków. Również praca w hotelarstwie i gastronomii, głównie przy pracach porządkowych, zmywaniu naczyń itp. stoi otworem dla naszych rodaków, gdyż Niemcy niechętnie się jej podejmują.

Nie wiadomo dlaczego Polacy tak chętnie jeżdżą do pracy sezonowej właśnie do Niemiec. Wynika to chyba przede wszystkim z odległości jaka nas dzieli od naszych zachodnich sąsiadów oraz z przyzwyczajenia, ponieważ od dawien dawna jeździło się do pracy za granicę właśnie głównie do Niemiec. Prawdopodobnie sezonowa praca w Niemczech jest tak popularna wśród Polaków dlatego, że nie trzeba żadnych zezwoleń, aby wyjechać tam na aż cztery miesiące w roku, a pozwolenie na dłuższy pobyt i pracę jest dość trudne do uzyskania.

Niestety na horyzoncie pojawiły się pewne utrudnienia. Umowa międzypaństwowa przewiduje, że niemiecki pracodawca jest zobowiązany odprowadzać ubezpieczenie społeczne do polskiego ZUSu, a nie do niemieckiego zakładu ubezpieczeń socjalnych. Poza tym, niemiecki pracodawca musi udowodnić, że nie pozbawia miejsc pracy obywateli Niemiec. Takie rozwiązanie sprawiło, że niemieccy pracodawcy (głownie rolnicy) muszą pokonać więcej barier biurokratycznych, aby zatrudnić Polaka, co skutkuje coraz mniejszą chęcią ich zatrudniania. Taka sytuacja jest niestety pokłosiem wysokiego bezrobocia w Niemczech, szczególnie w sektorze pracowników nisko wykwalifikowanych, a tacy właśnie potrzebni są do prac sezonowych. Co zrozumiałe, niemieccy rolnicy protestują przeciwko takim praktykom, bowiem dla wielu z nich, polscy pracownicy to warunek konieczny opłacalności produkcji rolnej.

Niemiecki pracodawca może zatrudnić Polaka na dwa sposoby. Albo występuje on do urzędu pracy, zgłaszając zapotrzebowanie, następnie zatrudniając skierowanych do niego pracowników. Takie oferty w Polsce trafiają najczęściej do regionów zagrożonych bezrobociem strukturalnym. Pracodawca może również zatrudnić konkretnego z imienia i nazwiska pracownika. Dzieje się tak najczęściej w przypadku zatrudniania pracownika, który już raz pracował u danego pracodawcy lub gdy pracownik sam znajdzie sobie osobę chętną do jego zatrudnienia. W takim wypadku, końcowo umowa trafia do polskiego urzędu pracy właściwego dla danego pracownika, gdzie następuje dopełnienie formalności.

Praca sezonowa ma tę zaletę, że zdecydowana większość formalności jest załatwiana przez niemieckiego pracodawcę. A cała procedura trwa około trzech miesięcy. Należy jednak pamiętać, że przed rozpoczęciem pracy musimy się zgłosić do miejscowego urzędu pracy i przedłożyć przyrzeczenie zatrudnienia w celu uzyskania Europejskiego Pozwolenia na Pracę (EU-Arbeitserlaubnis), jeśli nie zrobił tego za niego jego pracodawca. Konsekwencje nie wystąpienia o takie zezwolenie ponosi Polak, a grzywna może wynieść nawet 5000 Euro.

Jeśli chcemy pracować w branży rolniczej, pracy najlepiej szukać w Bawarii, Badenii i Wittembergii, gdzie zbiera się przede wszystkim ogórki, szparagi i truskawki oraz Nadrenii-Westfalii, gdzie zbiera się przede wszystkim winogrona i truskawki. Osoby znający dobrze język niemiecki mogą próbować swoich sił w branży gastronomiczno-hotelarskiej, szukając pracy w bufetach, jadłodajniach, restauracjach, kawiarniach, lodziarniach, cukierniach itp. oraz hotelach. O taką pracę najłatwiej w rejonach turystycznych, czyli przede wszystkim na wybrzeżu i w górach. Istnieje również dość duże zapotrzebowanie na pracowników obsługujących objazdowe cyrki i wesołe miasteczka, gdzie można dostać pracę początkowo na sezon, a później nawet na dziewięć miesięcy. Najwięcej ofert dla Polaków pochodzi z poludniowych i zachodnich części Niemiec. Z Bawarii (Augsburg, Lippingen, Wurzburg), okolic Bonn i Kolonii, z Frankfurtu, Badenii (Stuttgart, Heidenberg, Fryburg), Hesji (głównie Darmstadt) i Turyngii (Gera, Jena).

Poszukiwania najlepiej zacząć w odpowiednim dla twojego miejsca zamieszkania urzędzie pracy. Jeśli tam nie będą dysponowali żadną ofertą, można sprawdzić czy takową dysponuje urząd wojewódzki. Sporo ofert mają też agencje pracy pośredniczące w zatrudnianiu Polaków za granicą, jednak w tym wypadku należy liczyć się z tym, że część naszego wynagrodzenia zatrzyma agencja. Oczywiście, jeśli mamy znajomości w Niemczech, pracy można szukać bezpośrednio lub poprosić naszych znajomych, aby polecili nas ich pracodawcy, u którego już pracowali.

 

Komentarze(Dodaj)

2018
czwartek
21
czerwiec
IMIENINY
Pauliny
Sabiny
Tomasza
Zapamiętaj mnie 
Przypomnij hasło
Nie masz konta?
Zarejestruj się już teraz!
reklama